READING

„Miłość klasy średniej”. Manuela Gretkowska, Piotr...

„Miłość klasy średniej”. Manuela Gretkowska, Piotr Pietucha

Opowieści średniej klasy.

Książka „Miłość klasy średniej” to drugie dzieło, po „Scenach z życia małżeńskiego” pod egidą duetu Manuela Gretkowska i Piotr Pietucha. Złożona jest z dwu odrębnych opowieści. Pierwsza część książki to rozprawa z kryzysem w związku w interpretacji Manueli. Uciekając przed pustką, która wdarła się do jej związku, wyjeżdża wraz z córką na roczne stypendium do Kalifornii. Ucieczka ma być lekiem uśmierzającym ból pustki, która pojawia się między ludźmi, kiedy starego nie ma, a nowe się jeszcze nie pojawiło.

Druga połowa książki to powieść autorstwa Piotra Pietuchy – studium związku dwóch par, ich wzajemnych relacji i procesów, które prowadzą do destabilizacji tych związków. Wydawca zapowiada książkę jako prowokujące zderzenie kobiecego i męskiego punktu widzenia. Ja nie dostrzegłam tu zderzenia, a raczej zbieżność. Stylu, poziomu prowokacji i poglądów. Prym wiedzie autorka, nie zaskakując kontrowersjami, które po wielu poprzednich słynących nimi publikacjach stają się już wyczekiwane przez czytelnika. Konfrontujemy się z zaskakującymi wyznaniami, np.: „Kochając, chciałam, żebyś wszedł we mnie, nie tylko między mnie i mnie, pomiędzy skórę i waginę. Chciałam głębiej, tam gdzie kończą się słowa i zaczyna bełkot miłości”.

Wciąż oddaję hołd odważnym metaforom, które są niepodważalnie oryginalne i właściwe tylko dla stylu Manueli Gretkowskiej, ale tym razem nie powodują już wypieków i burzy myśli, a raczej znużenie i grymas. W tej historii snujemy się za autorką po posthippisowskim w swej aurze Berkeley, interpretując jej przemyślenia, poznając ludzi nietuzinkowych jak ona sama i czując wręcz zapach wszechobecnej trawki i ciepło kalifornijskiego słońca.

Za autorką, będącą prywatnie jego partnerką, podąża literackim tropem Piotr Pietucha. W swojej części książki próbuje nie pozostawać w tyle z wątkami erotycznymi, snuje psychologiczne rozważania i filozoficzne dywagacje. Prześlizguje się od jednego ze swoich bohaterów do drugiego, wkładając im w usta ambitne intelektualnie dialogi. Jednak widać tu rękę Manueli Gretkowskiej i wpływ, jaki ma ona na twórczość Pietuchy. Warto w tej części książki zwrócić uwagę na psychologiczny poziom interpretacji zależności i uwikłanie dorosłych i dojrzałych osób w skomplikowane relacje, jakie dostrzega jedynie wytrawny psychoterapeuta.

Lubię kontrowersje i cenię bezpruderyjność. Manuelę Gretkowską i jej nonkonformizm pokochałam oddaną miłością czytelniczą już w 1991 roku po debiutanckiej powieści „My zdies’ emigranty”. Czytałam i prawdopodobnie czytać będę wszystko spod pióra Manueli. Nie jestem tylko pewna, czy to ja dojrzałam, czy to pióro się nie zmienia?

Manuela Gretkowska i Piotr Pietucha to para inspirująca. Intelektualiści, erudyci, ona wszechstronnie utalentowana – pisarz, scenarzystka, działaczka społeczna, filozofka i antropolożka. On psychoterapeuta i publicysta. Mądrzy, dojrzali, nie idący na kompromisy ze sobą i ze światem. Wiedzą, że w związku czasami warto odejść, by móc wrócić. Ale czy warto pisać na ten temat książkę?

„Miłość klasy średniej”. Manuela Gretkowska, Piotr Pietucha, wyd. Świat Książki, Warszawa 2015.


COMMENTS ARE OFF THIS POST