Kosmos

Chaos w Kosmosie

Ostatnie dzieło zmarłego w lutym tego roku Andrzeja Żuławskiego. Surrealista i romantyczny wizjoner. Stworzył 13 filmów, w stylu tak charakterystycznym, że po paru kadrach możemy rozpoznać jego reżyserską wyobraźnię.

„Kosmos” powstał po 15 latach od poprzedniego filmu, „Wierności” z Sophie Marceau. Jest to ekranizacja prozy Gombrowicza („Kosmos”,Paryż: Instytut Literacki, 1965) , o której sam Gombrowicz pisał tak:

„Student zamieszkał w pensjonacie. Poznał dwie kobiety, jedną o ustach spotworniałych wskutek wypadku samochodowego, drugą o ustach powabnych. Te usta mu się kojarzą, stają się obsesją. Poza tym zobaczył wróbla powieszonego na drucie i patyk wiszący na nitce… I to wszystko, trochę z miłości, z gwałtownej namiętności, zaczyna go wciągać w pewną akcję…”

Przestrzeń pensjonatu staje się symbolicznym Kosmosem, gdzie spotkamy się z gombrowiczowskim rozpadem formy i surrealizmem, prześlizgiwaniem się po powierzchni sensu oraz nadekspresją Żuławskiego. Miłość pomiesza się z turpizmem, szaleństwo z wyrachowaniem a dramat z groteską. Wyłonimy z tego chaosu autokomentarz reżysera i cień krzywd, których doznał w przeszłości.

To metafizyczne parę słów do Andrzeja Żuławskiego, przekaz, co jest w tym kosmosie dla niego najcenniejsze. Ja odczytuję tam: twórczość i miłość.

„Kosmos”, reż. Andrzej Żuławski. Francja, Portugalia 2015.


RELATED POST

COMMENTS ARE OFF THIS POST