Królestwo. Reżyser: Natura.

W samym sercu Puszczy Białowieskiej przyroda od wieków pisze swoją historię. Tętni tam życie, o którym zapominamy, wiele kilometrów od zielonej ściany lasu goniąc za swoimi obowiązkami. Teraz możemy je podejrzeć w olśniewających ujęciach filmowych. Twórcy „Królestwa”, a wcześniej „Mikro” – i „Makrokosmosu” tylko sobie znanymi sposobami podkradli się do samego środka puszczy i o krok od zwierząt. Dzięki nim możemy teraz uczestniczyć w tym zachwycającym życiu przez całe 100 minut. Będziemy bliżej zwierząt niż kiedykolwiek wcześniej, mając okazję śledzić rytm ich egzystencji, przeżywać zwierzęce przygody i codzienne zmagania, bawić się i wzruszać nieuchronnością losu.

Film rozpoczynają imponujące efekty specjalne ujęć epoki lodowcowej, której topniejące śniegi dały życie lasom europejskim. W lasach żyją zwierzęta, bóstwa oraz ludzie. Egzystują w spokoju, dając sobie życie nawzajem i nie wchodząc sobie w drogę. Pory roku przeplatają się ze sobą, przechodząc w lata. Tysiące lat nic się nie zmienia, przyroda pisze scenariusz. Nadchodzą jednak nowe czasy, naznaczone ingerencją człowieka. Kończy się złota era lasu, który od teraz ma być podległy ludziom. Jego teren kurczy się, zwierzęta wycofują się. Pewien świat znika. Zmienia się krajobraz, powstaje wieś. Las się przerzedza, zwierzętom coraz trudniej znaleźć schronienie. Dziką przyrodę zastępują ogrody. Drzewa są wycinane, aby ułatwić polowania, zwierzęta przenoszą się w góry. Dni lasu są policzone. Historia człowieka i zwierząt jest wspólna. Czy możliwe jest porozumienie?

Ciężko nam się nawet domyślić, jakim fortelom i sztuczkom musiała oddawać się ekipa twórców „Królestwa”, aby móc podejść tak blisko zwierząt. Mamy okazję obejrzeć olśniewające ujęcia, których rozmach doceniliśmy już w poprzednich dziełach tych twórców: „Mikro- i Makrokosmosie”, a także „Oceanie”. „Królestwo” zamyka ten cykl, łącząc w sobie zalety poprzednich filmów – rozległe ujęcia z góry, mikro ujęcia, zbliżenia lotu ptaków i owadów, zdjęcia dzikich zwierząt z kilkunastu centymetrów. To wszystko imponuje bardziej niż najkosztowniejsze efekty specjalne w dziełach science fiction. To science reality!

Oddzielny akapit można poświęcić niesamowitym efektom, jakie stwarza udźwiękowienie filmu. Na sali kinowej panuje podczas projekcji cisza (przerywana wybuchami śmiechu i westchnieniami zachwytu), a ścieżka dźwiękowa przenosi nas w sam środek zdarzeń rozgrywających się na ekranie. Mamy okazję usłyszeć szelest liści, bzyczenie najmniejszego owada, gałązkę łamaną pod kopytem sarny, kłapnięcie dzioba. Prychnięcia, rżenie, szelesty, łopot skrzydeł a w tle nieustający świergot ptaków. Taka muzyka koi uszy. Koi także głos Krystyny Czubówny, której nie narzucające się komentarze wydają się być wyborem dla tego dzieła oczywistym – bez tego głosu nie może obejść się chyba żaden szanujący się film przyrodniczy.

„Królestwo” jako dokument przyrodniczy daleki jest od moralizatorstwa, jednak jego konkluzja jest oczywista. Przyroda doskonale radzi sobie bez nas. Dajmy jej żyć. Całe zło, jakie się dzieje w przyrodzie, wykonane jest ręką człowieka, jego nienasyconą żądzą posiadania, zawłaszczania, ingerowania i podporządkowywania wszystkiego, co żyje. Film kończy ujęcie aglomeracji z lotu ptaka i komentarz: „Skoro potrafimy budować wieczne miasta, dlaczego nie jesteśmy w stanie ochronić dzikiej części naszej przyrody”? Przyroda jeszcze się nie poddała, jeszcze nie jest za późno.

Jeśli nie możemy spędzić czasu w Puszczy Białowieskiej, „Królestwo” to najprzyjemniejsza i najwartościowsza lekcja przyrody, jaką możemy pokazać najmłodszym. To oryginalna propozycja kinowa dla dzieci, wartościowa na tle ogłupiających kreskówek i filmów animowanych, które są często niczym innym jak 1,5 godzinnymi reklamami bohaterów bajek, gier i klocków.

Podarujmy sobie tę chwilę zatrzymania, spokoju. Podejrzyjmy rytm puszczy. Nacieszmy oczy zielenią i słońcem przeświecającym przez korony wiekowych drzew. Wiadomo, jak długo będziemy mieć jeszcze ku temu okazję?

„Królestwo”, reż. Jacques Perrin, Jacques Cluzaud, Scen. Jacques Perrin, Jacques Cluzaud, Stéphane Durand

Gatunek: dokumentalny, familijny, przyrodniczy.

Produkcja: Francja, Niemcy

Czas trwania: 97 min.

Premiera w Polsce: 16 września 2016

 


COMMENTS ARE OFF THIS POST