READING

DOROTA MIŚKIEWICZ. O swoim największym projekcie, ...

DOROTA MIŚKIEWICZ. O swoim największym projekcie, genie jazzu i perfekcjoniźmie.

BZIK KULTURALNY: Jazz, legendarni kompozytorzy, najlepsi muzycy, klasyczne teksty, mistrzowski, precyzyjny wokal. To od lat, nieodmiennie, cechy Pani nagrań. Jest Pani perfekcjonistką?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Wydaje mi się, że nie. Dbałość o jakość to chyba jeszcze nie perfekcjonizm. Gram z najlepszymi dla własnej przyjemności, śpiewać muszę czysto, bo przy mojej barwie słychać każdy, najdrobniejszy fałsz, więc nie mam wyjścia! Ale lubię też zostawiać na nagraniach jakieś tzw brudy. Najwięcej takich niedoskonałości jest chyba na płycie “Ale”. Jeżeli muzyka jest zbyt perfekcyjna, ulatuje z niej trochę życia.

BK: To w sferze muzyki. A jak jest prywatnie? Słuchacze niewiele wiedzą o Pani życiu osobistym …

DOROTA MIŚKIEWICZ: Jeżeli to pytanie dotyczy mojego perfekcjonizmu, to chyba jest podobnie jak w muzyce, perfekcjonistką nie jestem, ale bywam bardzo dokładna. A co do ogólnej wiedzy na mój temat, to cóż, bardzo lubię moje życie, które nie bez powodu nazywamy osobistym, lub prywatnym 🙂

BK: Jest Pani córką słynnego saksofonisty jazzowego, Henryka Miśkiewicza. Jazz jest dziedziczny?

DOROTA MIŚKIEWICZ: W przypadku mojego brata i moim, mogę odpowiedzieć, że tak: odziedziczyliśmy pewien gen, który skłania nas do jazzu, mój brat odziedziczył go nieco więcej, dlatego jest perkusistą jazzowym, ja odziedziczyłam talent muzyczny, ale od jazzu sobie trochę odchodzę, czasem wracam, trzymam się w pobliżu.

BK: Komercja, natłok wiadomości, zawrotne tempo, social media, hałas, kolejne gwiazdki muzyczne i ich skandale. Jak w obecnych czasach radzi sobie jazz? To muzyka, która wymaga przystanięcia, skupienia, chwili dla siebie, posłuchania tekstu.

DOROTA MIŚKIEWICZ: Jazz jest muzyką wymagającą (choć są  również lżejsze odmiany), warto wejść w niego całym sobą, żeby dostać prezent w postaci głębokich odczuć. Jak radzi sobie jazz? Chyba dobrze. W dobie internetu mamy większy dostęp do informacji, jazzmeni mogą dotrzeć ze swoją twórczością do każdego, tylko trzeba przebić się przez gąszcz informacji, ale to dotyczy nie tylko jazzu.

BK: Talent, charyzma, uroda. Mogłaby Pani brylować na tzw. „ściankach”, jednak tego nie robi. Wrodzona skromność?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Nie. Kiedy ktoś prosi mnie, żebym stanęła na ściance, robię to. Natomiast nie robię jakiegoś specjalnego szumu, żeby na tej ściance się znaleźć. To miejsce dla ludzi popularnych masowo, a trudno mówić przy mojej osobie o masowej popularności…

BK: Oprócz jazzu nie stroni Pani od muzyki poważnej, na poprzednich płytach odnajdziemy elementy pop czy funk. Eksperymentowała Pani z muzyką bałkańską, brazylijską, afrykańską.  Jest Pani zarówno nostalgiczna jak i eksplorująca nowe gatunki. Skąd ta różnorodność?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Studiując skrzypce nauczyłam się, że pięknie jest móc zagrać zarówno Bacha, jak i Szymanowskiego, choć dzieliło ich 200 lat. Potem, kiedy zaczynałam śpiewać, towarzyszyłam różnym artystom jako chórzystka, śpiewałam w różnych stylach, to była fajna zabawa. Teraz również urozmaicam sobie życie wchodząc w projekty, które wymagają ode mnie różnego podejścia do materii muzycznej. Dzięki temu się nie nudzę!

BK: Na najświeższej płycie, Piano.pl,  dobór kompozycji oparty jest na Pani subiektywnych odczuciach i sympatiach.  Posłuchamy Chopina jak i Edyty Bartosiewicz. Inspiruje Panią wiele gatunków muzycznych?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Przy takim rozmachu i elegancji uznałam, że należy zagrać utwory polskie, piękne piosenki, które wniosły coś do naszej kultury. Chopin i Komeda, to były punkty obowiązkowe, z autorów Młynarski, Przybora, Osiecka, z wykonawców Ewa Bem, Kalina Jędrusik. Zależało mi także na trochę nowszej muzyce, która jednak już stała się klasyką piosenki, czyli Edyta Bartosiewicz, Grzegorz Turnau, czy Staszek Soyka. Do tego zestawu postanowiłam też dołączyć jedną moją piosenkę i jedną taty.

”Piano.pl” to wyjątkowy projekt, największy z moich dotychczasowych, postanowiłam zawrzeć w nim piosenki, które mnie wzruszają (to było jedyne kryterium doboru), i muszę przyznać, że jak słucham płyty, to nadal się wzruszam, nie tylko pięknem piosenek, czy aranżacji, ale także tym, że udało się doprowadzić całe przedsięwzięcie do końca.

BK: Podczas tego projektu zgromadziła Pani najwybitniejszych polskich pianistów jazzowych. Jak pracuje się z twórcami historii jazzu?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Z Włodzimierzem Nahornym znam się od lat, to on jako pierwszy zaprosił mnie do swojego zespołu, Andrzeja Jagodzińskiego znałam jako kolegę mojego taty, innych znałam z różnych spotkań, warsztatów, nawet ze szkoły, to wszystko moi znajomi. Marcin Wasilewski, Michał Tokaj, Krzysztof Herdzin, ze wszystkimi już przecież grałam, tylko Leszek Możdżer i Dominik Wania byli postaciami, które co prawda znałam, ale nigdy jeszcze nie graliśmy ze sobą. Wspólne kreowanie muzyki jest po prostu wielką przyjemnością i spotkaniem osobowości. Gdybym grała z Keith’em Jarrett’em, to bym się pewnie zapadła w sobie z szacunku dla jego geniuszu, jednak  “Piano.pl” było nie tylko zetknięciem się ze wspaniałymi talentami, ale także spotkaniem towarzyskim.

BK: Fortepian to polska specjalność?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Fortepian jest wyjątkowym instrumentem, który łączy w sobie elementy melodii, harmonii i rytmu, ma głębokie, piękne brzmienie. W Polsce świetnych pianistów (szczególnie mówię tu o pianistach jazzowych) jest na prawdę wielu, spokojnie starczyłoby na jeszcze kilka płyt… Może ten instrument ma w sobie szczególną melancholię, którą w Polsce lubimy, a może chodzi o system nauczania? Jak jest w innych krajach – nie wiem. Po prostu zachwycam się polskimi pianistami!

BK: Piano.pl to zapis audio/video z koncertu, jaki odbył się w maju tego roku warszawskim Teatrze Roma. Możemy liczyć na kolejne koncerty?

DOROTA MIŚKIEWICZ: Bardzo chciałabym powtórzyć koncert w pełnym składzie, ale jedenastu pianistów, jedna pianistka, czterech smyczkowców (bo towarzyszył nam Atom String Quartet), wokalistka i saksofonista (tata też dołączył do naszej licznej grupy), to nie jest zestaw, z którym można ruszyć w trasę… Mam nadzieję, że zagramy więcej koncertów w okrojonym składzie, który wciąż będzie dużym wyzwaniem dla organizatorów. Koncertowanie rozpoczniemy w przyszłym roku, już mamy pierwsze terminy, z czego bardzo się cieszę!

 

Bzik Kulturalny dziękuję za możliwość przeprowadzenia wywiadu i ufundowanie płyty do konkursu!

Dorota Miśkiewicz nagrała siedem albumów: „Dorota Miśkiewicz Goes to Heaven – Zatrzymaj się” (2002), „Pod rzęsami” (2005), „Caminho” (2008), „Ale” (2012), nagrany z zespołem Kwadrofonik „Lutosławski, Tuwim. Piosenki nie tylko dla dzieci”(2013), „Best of” (2016) czy „Piano.pl” (2016) będące rejestracją wyjątkowego koncertu, do którego artystka zaprosiła kilkunastu pianistów polskich, m.in. Leszka Możdżera, Andrzeja Jagodzińskiego, Marcina Wasilewskiego. To pierwsza w jej dorobku płyta nagrana live i wydana na DVD.

Regulamin konkursu z dn. 17. 12. 2016 umieszczonego na fan page Bzik Kulturalny na Facebooku:

  • 1. Postanowienia ogólne

Organizatorem konkursu z nagrodami jest autor strony Bzik Kulturalny.

Konkurs jest organizowany w dniach 17- 19 października 2016 r.

  • 2. Uczestnictwo w konkursie

Uczestnictwo w konkursie jest nieodpłatne. Uczestnikami konkursu mogą być osoby fizyczne, pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, posiadające konto na portalu społecznościowym www.facebook.com oraz pocztę e-mail, zamieszkałe na stałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w regulaminie. Osoby niepełnoletnie mogą brać udział w konkursie tylko za zgodą swoich rodziców lub opiekunów prawnych, a na żądanie Organizatora powinny okazać oświadczenie o wrażeniu zgody na piśmie. Uczestnikami konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo. Przystąpienie do konkursu jest równoznaczne z akceptacją przez uczestnika regulaminu w całości. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w konkursie.

  • 3. Przebieg i warunki udziału w konkursie

Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest odpowiedź na pytanie konkursowe, które brzmi: „Których polskich pianistów jazzowych można posłuchać na płycie Piano.pl?” i wysłanie odpowiedzi w wiadomości prywatnej na fan page Bzika Kulturalnego w terminie od 17.12. 2016 do 19.10. 2016.  Kolejnymi warunkami uczestnictwa jest polubienie fan page Bzik Kulturalny na portalu Facebook. Osoba prowadząca fan page bloga Bzik Kulturalny wylosuje 1 odpowiedź wśród nadesłanych. Uczestnik zgłaszający się do konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych dla celów przeprowadzenia konkursu.

  • 4. Zasady wyłaniania i ogłoszenia zwycięzców

Laureatem nagrody zostaje osoba, której odpowiedź została wylosowana i zgodna z kryteriami wskazanymi w §3. Każdy uczestnik może wysłać tylko jedną odpowiedź. Wylosowana osoba zostanie wyłoniona i ogłoszona na FB w dniu 19.12 w godzinach wieczornych. Z laureatem konkursu organizator skontaktuje się także w wiadomości prywatnej.

  • 5. Nagrody i prawa do komentarzy

Laureat nie nabywa prawa do nagrody, jeżeli nie spełnia któregokolwiek z warunków określonych w § 2, 3 i 4 regulaminu. W takim wypadku nagroda pozostaje do dyspozycji organizatora. Za wydanie nagród laureatom odpowiada Organizator. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za niezgodne ze stanem faktycznym podanie przez nagrodzonego uczestnika konkursu danych kontaktowych, adresu zamieszkania oraz innych danych służących do identyfikacji oraz za wszelkie nie zgłoszone organizatorowi zmiany tych danych.

 


RELATED POST

COMMENTS ARE OFF THIS POST