Pomiędzy słowami

Polecamy Wam „Pomiędzy słowami” – film niespieszny i ascetyczny, w którym ogólny temat odnajdywania drogi życiowej, dokonywania wyborów i poszukiwania tożsamości kulturowej niesie na swoich barkach właściwie dwójka bohaterów. Jakub Gierszał jest młodym niemieckim prawnikiem, z niezłą już pozycją w jednej z berlińskich kancelarii. Michał dobrze zarabia, jest samodzielny i wydaje się szczęśliwy i samowystarczalny. W jego życie nieoczekiwanie wkracza niewidziany od wczesnego dzieciństwa ojciec grany przez Andrzeja Chyrę. To postać dość symboliczna, pojawiająca się znikąd i po krótkim czasie znów znikająca z życia syna. Pozostawia po sobie jednak niepokój i ślad, jak kamień rzucony w niezmącone dotąd jezioro. Pozostawia Michała z pytaniami i wątpliwościami, które każą mu na nowo zastanowić się nad zasadnością jego wcześniejszych decyzji, co do których był wcześniej przekonany. Wkracza dość bezceremonialnie w ustabilizowane życie Michała i kilkoma celnymi uwagami rozbija fasadę samozadowolenia.

Wątek relacji Michała z ojcem dotknął mnie w szczególności, ale film traktuje przede wszystkim o zakorzenieniu kulturowym, budowaniu własnego „ja” w nowym społecznie środowisku. Nie tylko w kontekście Michała, ale w szerokim ujęciu kwestii uchodźców. Pretekstem są sprawy pomocy imigrantom, których podejmuje się (pro bono, aby polepszyć swój wizerunek i dla rozgłosu medialnego) korporacyjna kancelaria prawnicza, w której pracuje Michał. Te sprawy i wizyta ojca powodują, że od nowa zaczyna on rozdrapywać rolę imigranta, zarówno w osobistym kontekście, jak i dla poznania środowiska uchodźców. Frustracja, którą spowodował w nim ojciec zostaje przez niego wręcz dosłownie i agresywnie wyładowana na tym środowisku imigrantów. A może odtajnił się w nim rasizm?

Nie do końca zrozumiała jest dla mnie postać grana przez Justynę Wasilewską, całkiem ulotna i epizodyczna. Może stanowić przyczynek do pokazania osoby, która zdecydowała się na życie w innym kraju, z jeszcze z innego punktu widzenia. Wydaje się, że obrała również inny sposób na życie i karierę poza Polską, bez celu i chęci zakorzenienia. Jako kobieta rozrywa nieco głównie męskie relacje ukazane w filmie, niestety dość stereotypowo (chociażby dlatego, że pracuje w zawodzie kelnerki).

Film jest mi dość bliski ze względu na temat psychologii kulturowej, której zgłębianiu poświęciłam kilka lat i której aktualność wzrasta, tak jak rozwijają się procesy społeczne dotyczące uchodźców i imigracji. Jednak film jest zarysowany dość lekką kreską, pokazuje sylwetki bohaterów w niespieszny sposób. Kilka przeplatających się kameralnych historii bohaterów stanowi jedynie pretekst to zwrócenia uwagi na szerszy problem.  Pozostawia oglądającemu wiele miejsca do interpretacji – dla każdego co innego będzie stanowić clue tego filmu. „Pomiędzy słowami” zostawia przestrzeń do własnego postrzegania tematu, pochylenia się nad rozumieniem „ja”. Oraz do zadania pytania, na ile zostanie w nas tolerancji, jeśli temat kryzysu imigracyjnego, będący w Polsce głównie dyskursem teoretycznym, dotknie nas osobiście?

„Pomiędzy słowami” to uczta dla oczu: minimalistyczna czarno – biała stylistyka (czyżby metafora tego, że świat i nasze życie nie jest czarno białe, choćby czasem tak było łatwiej? ) i piękne kadry, z których każdy niemal jest jak gotowe zdjęcie do oprawienia w ramkę a także doskonała muzyka, która dotyczy zresztą obu głównych bohaterów w ich osobistym życiu. Pomimo spokojnego i niespiesznego tempa i niejakiego odrealnienia, film skutecznie wybija odbiorcę z jego strefy codziennego komfortu.

Reżyseria: Urszula Antoniak

Obsada: Andrzej Chyra, Jakub Gierszał, Justyna Wasilewska

Rok produkcji: 2017

Czas trwania: 85 min.

Dziękuję dystrybutorowi za możliwość przedpremierowego obejrzenia filmu.


RELATED POST

COMMENTS ARE OFF THIS POST